no. [666]

\(^▽^*)いらっしゃ~いっ(*^▽^)/
Tak sobie siedzę słuchając Calm Envy gazetowców, w różowej piżamce, nowych goglach, grejpfrutowym napojem gazowanym i wafelkiem bananowym w łapce. Jedyny twór z białej czekolady, który lubię.
Ferie zimowe nareszcie sie zaczęły. chociaż zimy to ja nie czuje. Ale i tak piździ xD Przez bite 2 tygodnie mogę wstawać o normalnych porach (14:35), olać zadania domowe, oglądać Hellsinga, grać ile wlezie w Kingdom Hearts (⌒▽⌒) i napawać się 336 godzinami wolności od Łoziny.
Lecz nic co piękne nie trwa wiecznie jak ja to mówię. Są też minusy tych 14 dni ferii. Brak przyjaciół.
Brak uke.
Nie minęły ledwie 2 dni, a ja już za nimi tęsknie. Brak świadomości, że zobaczę ich w 'ten pierdolony poniedziałek' mnie przeraza. Ich brak odbija sie na moim zdrowiu. Już miałam z 3 doliny. I nadal jakoś tak nie w smak. Na szczęście została przy mnie Onee-chan i Aemi. No i ambitny plan co do ponownego przyjazdu Tsubakiś oraz wieczoru filmowego z Aemi i Final Fantasy VII: Adwent Children na czele. ( ^ω^) A wszystko to delikatnie zakraplane The GazettE i D'espairs Ray.
Najgorsze są wieczory. Gdy zapada zmrok dochodzi nagle do mojego małego łebka, że we wakacje przez 2 miechy będę sama, nie ruszając sie z domu poza przymusowym dwu tygodniowym wyjazdem do Niemiec. Mówiłam, że nienawidzę Niemców?
Po wielogodzinnym dumaniu stwierdzam jednak, że najbardziej cierpię z powodu braku uke. (゚ペ) Zaczyna mnie to przerażać. Za wszelką cenę staram sie ślepo nie zakochiwać. Wiem, że prócz miłości liczy sie rodzina i przyjaźń. Mimo wszystko i tak odczuwam dyskomfort z powodu jego braku. ポッ(*゚.゚)(゚.゚*)ポッ Boje sie co to będzie we wakacje.
Tak strasznie sie boje..
Naszło mnie na gazetowcow ^^ Nareszcie! Przez to, że nie mogłam jechać na ich koncert w Berlinie doznałam urazu do owej kapeli. ☆⌒(>。≪)イタイ Nie słuchałam ich kilka miesięcy, a kiedy patrzyłam na folder z muzyką 'The GazettE' myślałam 'ścierwo'. (*・_・)ノ⌒* Etoo.. Dziwne doprawdy.
Żeby poprawić sobie humor w razie dola napisałam na karteczce różowym pisakiem kilka cytatów moich przyjaciół i nie tylko, które wbiły mi sie w pamięć. Na przykład Będzie dobrze Onee-chan, tobie sie należy. albo NIE JESTEŚ ŻAŁOSNA. I nigdy nie byłaś.
Zobaczymy czy to zadziała. Te słowa są piękne *^^* Wiele dla mnie znaczą zważając na przeszłość, która wciąż i wciąż katuje moje serce ;__;
Ostatnio uke pytał mi sie czy porcelanowy książę może sie ruszać xD Przemyślałam to dokładnie i niestety ukesiu, NIE xD Porcelanowy książę jest nieruchomy, wciąż z poważnym wyrazem twarzy, we władczej pozie i arystokratycznym, czarnym ubraniu. Nie należy zapominać, że jest z kruchej porcelany jak marionetka.
A tak baj de łej, dziękuje Namie. Dziękuje z całego tekturowego serduszka. Ty wiesz za co. m(._.)mアリガト
Po trzydziestu minutach z wafelka bananowego został papierek, gazowany napój grejpfrutowy znikł ze szklanki a Calm Envy już dawno przestało grac. To znak ze trzeba kończyć xD
A no i wiatr bezczelnie wdzierający sie przez moje nieszczelne okna zmusza mnie do wyemigrowania w stronę łóżka xDD
オ(・ェ・)ヤ(・ェ-)ス(-ェ・)ミ(-ェ-)。o○Zzz…

digg it
del.icio.us
( ゚▽゚)/コンバンハ A bo trzeba by poinformować świat co dzieje sie w moim pozornie nudnym życiu. Nowy semestr rozpoczął sie idiotycznym basenem i 2/5 z odpowiedzi z biologii. == Doliczam sobie postanowienie do noworocznych postanowień. NIE chodzić na basen. Never ever. I nikt mnie nie przekona. Bo nikt nie ma prawa widzieć mojego tłustego cielska, a zwłaszcza pewna osoba. Jeszcze by sie zgorszył.. O.o xD
Z pewnością zaliczę ten dzień do kanonu dni udanych, a nawet powiedziałabym bardzo udanych. Dlaczego tak często mówię 'udane'? Bo czy chcecie, czy też nie spotkałam się dziś z moją Onee-chan. Dziś prawdopodobnie mija rok od naszej cyfrowej znajomości. Nadszedł czas by przenieść tą cyfrową Nibylandię w real world.


