Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

(/ ゚ Д゚)/ ミヤビ diary.

Archiwum: luty 2008

26/02/2008 GMT 1

Aż brakuje mi słów na tytuł.

miyabi55 @ 19:43

Jest coraz gorzej.
Nie wiem czy w ogóle dłużej to wszystko wytrzymam.
I jak Boga kocham wizyta u jakiegoś jebanego psychologa gówno mi da.
Bo problem w tym, że znów słyszałam od własnej matki:
'Pocałuj sie w dupe', 'Mam cie w dupie','Kupie sobie komputer i sama sobie bede tam robic bez łaski', 'Marta znowu ma humorki'.

'-Zawsze obracasz wszystko w żart! To już nie jest śmieszne!
- No bo życie to zart.'

Nie puści mnie na koncert do Berlina, nie puści mnie do warszawy do Onee-chan na wakacje, stwierdziła, że nigdy więcej nie dostane pieniędzy do rąk bo jestem rozpuszczona.
Bo teraz to liczy sie dla niej 'nowa' rodzina. Ja byłam po prostu nieudanym eksperymentem założenia rodziny.
I stwierdziła, że nie ufa sobie i mi.
Ja nie wymyślam. Ona mi to wszystko powiedziała.

I zawsze tłumaczy to wszystko:
Bo Marta ma bunt!

I mogę się uśmiechać, ale w głębi siebie wciąż płaczę.

Nie chcę już tak.
Albo skończę z tym wszystkim,
albo skończę ze sobą.

25/02/2008 GMT 1

Please come now I think I'm falling

miyabi55 @ 20:53

Po pierwsze chciałabym zacząć od tego, że nie widzę liter na klawiaturze ponieważ obraz doszczętnie rozmazują mi łzy.
Ostatnio bombardują mnie wspomnienia.. Chcę żeby było tak jak kiedyś..
Żebym oglądała zachód słońca z fantą pomarańczową w łapce, żebym jeździła na tygodniowe wakacje do Ustronia Morskiego, żebym nosiła kolorowe okulary..

'czyli nie pójdziesz, hai?
i masz zamiar męczyć sie w takiej rodzinie do końca hai?
i chcesz żeby cię to wykończyło, hai?'

Ja.. Nie.. To nie tak..
Ja sie.. męczę?..
Wykończy..
Ale ja tam nie pójdę!
Nic nie powiem..
Wszystko jest w porządku..
W porządku..

Koniec. Nie jestem w stanie niczego już napisać.
Łzy przysłaniają mi ekran.
W sercu mnie coś ściska, takie uczucie, kiedy chcesz sie rozpłakać.
Cholernie długo płakać...

Please come now I think I'm falling
I'm holding on to all I think is safe
It seems I found the road to nowhere
And I'm trying to escape

23/02/2008 GMT 1

killing culture.

miyabi55 @ 00:12

kayalhora.jpgWszyscy napisali nową notkę to ja też! ><
Mam ochotę zniknąć. Zatopić sie w psychodelicznych dźwiękach Hory - boga Syntezy. Zniknąć w Inner Universe, utonąć w Sensual Madness, wniknąć w ciało Modulowanego boga.
Nikt by i tak nie zauważył mojego zniknięcia, nic by sie nie zmieniło.
Od blisko 3 dni siedzę w zamkniętych 4 ścianach, czuję sie co najmniej dziwnie. Mam wrażenie, że brakuje mi tchu, że brakuje mi powietrza. Raz biegam jak opętana sprzątając biurko w popłochu, raz zaś siedzę osunięta na krześle czując jak uleciały ze mnie wszystkie siły, jak nie mam apetytu nawet na moje ulubione fryty z tyty.
Zadziwiające jak zwykle przeziębienie może wykańczać. Ciągle mnie mdli, mam wrażenie, że z głodu. Ale jakoś nie mogę sie zmusić do jedzenia mimo tego, że wciąż burczy mi w brzuchu. Nawet udało mi sie wymiotować niczym. Jedyna rzeczą jaką regularnie jem są tysiące tabletek i antybiotyków a dla urozmaicenia piję gorzkie napoje, które imitują coś co w smaku przypomina cytrynę. Jedynym plusem jest paczka ślicznie pachnących chusteczek truskawkowych.
A tak odbiegając od tematu to przenoszę sie do sieci komórkowej orange z uwagi na to, że połowa moich przyjaciół jest właśnie w tej sieci. Mam już nawet kupiony starter z zajebistym numerem. Jest tak zajebisty, że go tu nie napisze bo mógłby was onieśmielić zajebistością. Mam teraz zastępcza komórkę, jakąś starą nokie, która niemiłosiernie mnie denerwuje. Na szczęście jutro do moich łapek powróci kochany Sony Ericsson bez sim locka.
Zakochałam sie w Malice Mizer z Klahą i Schwarz Stein. A moim ulubieńcem jest teraz Hora -God Synthesis- Udało mi sie ściągnąć całą jego dyskografie~! *radość* Jak wszyscy wiemy większą radość sprawiłyby mi oryginały wszystkich albumów ale nie ma co marzyć. Jesteśmy w Polsce ==
Horaa~~ Twój seksowny majestat hipnotyzuje, wprowadza w euforie i zabija. Taka dyskretna zbrodnia. No proszę, i takim oto sposobem Miyabi ma fazę na byłego członka Schwarz Stein. Ale to chyba dobrze bo ostatnio słuchałam Ai Otsuki O__<


Zniknę w Inner Universe, zginę w Distorted World, pójdę między Path of Darkness, zostanę w Frozen Past i nic wam nie powiem.

18/02/2008 GMT 1

[ The World That Never Was ]

miyabi55 @ 20:54

banlc.pngCzy ja jestem jakaś inna, że mam nirebloga czy coś? Wszyscy na mylogu a ja jak na jakimś marginesie społecznym.
Tyle myśli kłębi mi sie w głowie, że nawet nie wiem od czego zacząć.
Pewne jest jednak to, że nie umiem już pomagac. Boję sie co będzie dalej. Gdyby tak spojrzeć w przeszłość to połowa mojego życia składała sie z pomagania innym. A sama sobą zająć sie nie umiem. Po prostu. Nie umiem.
Ale w sumie, co z tego?
Czuję sie niedoceniona. Z resztą po co ja w ogóle to pisze?!
Zła jestem. Poirytowana.

No proszę. Właśnie dostałam sms. Niewiarygodne jak w ciągu 5 sekund może sie zmienić nastrój przez jednego, głupiego smsa o treści 'Mówiłem, że ślicznie dziś wyglądałaś?'
I postaram się tak wyglądać też jutro! >w<
Pierwsze miejsce, zloty medal i cmok w policzek. Kocham normalnie ^^

Nareszcie dowiedziałam sie dlaczego wolę pisać tu niż w pamiętniku. W pewnym sensie chciałabym żeby moi przyjaciele przeczytali to co pisze, moje przemyślenia czy uczucia. Niekoniecznie chce by wyrażali swoje opinie (czyli komentarze są zbędne, ale jak już są to niech będą). Łatwiej to wszystko dać im do przeczytania pisząc bloga, pamiętnik musiałabym wręczać każdemu z osobna i nie wiem czy ten delikatny błękitny, ozdobny zeszycik na spirali wytrzymałby takie ekstremalne sytuacje w szkole.
Brakuje mi Onee-chan. Tak, tak nie dziwcie sie, że o niej pisze mimo tego, że w ostatnich czasach jest to dla mnie delikatny temat.
Bowiem pokłóciłyśmy sie. Nie na żarty. Nie o jakieś głupie zespoły jrockowe. Nie chce mówić o co. Na myśl o tej sprzeczce i niepotrzebnych zdaniach wypowiedzianych właśnie wtedy aż mnie serce boli.
Sęk w tym, że bardziej bolą złe słowa wypowiedziane przez najbliższych niż przez tych podrzędnych znajomych z klasy typu braszak.
Długo wtedy płakałam. Czułam, że w pewnym sensie jestem winna, bo wina leżała jednakowo po obu stronach. Myślałam co stałoby sie ze mną gdyby Onee-chan zabrakło. Nie chce znów o tym myśleć. Te wszystkie wyobrażenia, to jak horror. Ale nie jak ten japońskiej produkcji, np. taki 'Godzilla kontra Mechagodzilla' na którym przyznam sie bez bicia - zasnęłam.
Taki naprawdę straszny, realistyczny i prawdziwy.
Co do psychozy - coś ze mną nie tak.
Jakieś półtora tygodnia temu, kiedy zasypiałam nagle usłyszałam pociąg jadący po torach. To nie było złudzenie. Słyszałam to naprawdę. Najśmieszniejsze jest jednak to ze w promieniu 500m w mojej okolicy nie ma żadnej stacji. Dwa dni temu natomiast znów gdy zasypiałam widziałam jak nagle całe pomieszczenie zostało oświetlone przez błyskawicę. A burzy nie było. Jak daje słowo, nie było. A mogę przysiąc, że widziałam ten rozbłysk.
Więc zadaję sobie pytanie - co sie ze mną dzieje?..

Ludzie z twarzami bez wyrazu.
Dzieci czekające na swoje własne urodziny.
To nie jutro.
Dym papierosowy unoszący się w powietrzu, zataczający leniwe kolka.
Czekając na śmierć,
Czekając na śmierć.
Los znajdzie ciebie,
ciebie znajdzie los.
Najdziwniejsze miejsca,
Najdziwniejsze miejsca.
Kawa zdarzyła ostygnąć.
Ludzie wokół mnie maja twarz bez wyrazu, dziwne miejsca.
Wyścig zmierzający donikąd.
Zmierzający donikąd.
Łzy płyną wewnątrz szkieł.
Zero ekspresji,
Zero ekspresji.
Glosy w mojej głowie zmuszają do uderzania nią o ścianę.
Sny o śmierci, najlepszy czas jaki mamy.
Znajdź serce które powie ci,
Że aby je znaleźć musisz pomyśleć.
To bardzo, bardzo dziwne.
Dziwny świat.
Niech ambicje usiądą.
Pani z kawa w dłoni jest bardzo nerwowa, nikt jej nie zna,
Nikt jej nie zna.
Jaka teraz lekcja?
Sny o śmierci, najlepszy czas jaki mamy.
Ludzie uciekają.
To bardzo, bardzo dziwne.
Kurtyna opadła.
Ukłońmy się.

Jak nie posłuchacie muzyki na blogu to was zabije bo ta piosenka to słodka część mnie, dupki xD

10/02/2008 GMT 1

- she's my little plastic playstation -

miyabi55 @ 20:01

tvlist7.jpgJuż od początku ferii zaczęło się psuć. Wszystkie znaki wskazują na to, że po prostu nie mogę siedzieć zbyt długo w domu. Jedyne co przytrzymywało mnie przez te 14 dni przy życiu był hide i jego electric cucumber. Zadowalające jednak było to, że w ciągu całych tych 336 godzin ani razu nie tknęłam pudełka tabletek na uspokojenie. Z tym, że bez nich mój stan sie nie polepszał, więc chyba nie ma powodów do radości.
Już tylko czekam aż nadejdzie jutro, bym mogla spędzić chociaż pól dnia poza domem z przyjaciółmi.
Momentami w jednej chwili wszystko znika, wszyscy moi przyjaciele i zostaje ukochana rodzina uświadamiająca cię w niskim poczuciu własnej wartości. Wbrew pozorom siedzenie na kompie cale dnie do 4 nad ranem i odcięcie sie od innych 'współlokatorów w hotelu, w którym mieszkam' wcale nie jest takie zabawne.
To co sprawia mi radość to wolność i przyjaciele. Chociaż szczerze mówiąc przez moją osobę moja najukochańsza Onee-chan ma mnie po prostu dość i nie ma już na mnie siły.
'Ty na siłę wszystko tak interpretujesz? Że wszystko co sie powie jest zarzutem? Ja już nie wiem jak cię pocieszać i już nie mam siły.'
Nie dziwie sie. Ile można ze mną wytrzymywać. Ale tak trudno jest sie wziąć w garść kiedy słyszy sie tyle nie miłych słów z ust własnej rodziny. Być może wcale nie chcą tego mówić. Ale mówią.
Denerwuje coraz większą ilość osób. Osób na których tak bardzo mi zależy. Wcale nie chce ich denerwować, kocham ich. Najgorsza jest świadomość, że denerwuję ich samą sobą. Swoim podejściem do życia i samej siebie. Chciałabym to zmienić.
Ale naprawdę, nie mam już sił.

[EDIT] 11.02.08
''Po co mam sie przejmować kimś kto zostanie w 2 klasie?'
Święta prawda.

03/02/2008 GMT 1

today is the end of everything.

miyabi55 @ 00:42

end of everything...

Archiwum | Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo